Dzisiaj coś we mnie pękło. Ciężko opisać to co czuje kiedy widzę jak moje teksty i projekty są bezczelnie kradzione z portfolio i publikowane na innych stronach. Już od jakiegoś czasu dostaję informacje od „życzliwych” osób, o tym zjawisku. Do dzisiaj część ignorowałem, część załatwiałem polubownie. Nie rozumiem jaki jest sens takiego postępowania i gdzie logika? Jeżeli ktoś chce zajmować się grafiką komputerową, to chyba jest w nim choć odrobina kreatywności, aby napisać kilka zdań o sobie. Prościej wkleić tekst o mnie w dziale „o sobie” – nie ? Lenistwo, głupota, cwaniactwo i bezczelność w jednym.
Na dzień dzisiejszy udało mi się wyeliminować chyba wszystkie kradzieże związane z projektami graficznymi (o których wiedziałem) . Jeżeli ktoś napotka w internecie moje teksty lub projekty – proszę śmiało pisać. Pod spodem zamieszczam przykłady takich zjawisk, na podstawie jednego tylko wpisy z podstrony o mnie – gdyby komuś jeszcze przeszło przez myśl postępować w ten sposób.
Na początek screen z mojego portfolio z tekstem pochodzącym z 2007 roku. Kradzieży tego tekstu było już tyle, że nie jestem w stanie, zresztą nie chce mi się ich wszystkich analizować. Zaznaczyłem na czerwono tekst, który jest nagminnie kradziony. Śmieszy mnie gdy ktoś obcina końcówkę zdania: „Owoc mojego zainteresowania grafiką, którego początki sięgają wielu lat wstecz.” No tak, ktoś dopiero zaczyna i to z wielką pompą.
Na czerwono zaznaczyłem mój tekst. Ciekawe czy żółty kolor jest przypadkowy, czy aż tak inspiruję swoją osobą. Z tym Panem kontaktowałem się telefonicznie. Zaraz po rozmowie usunął kradzione materiały. Teraz jego portfolio wygląda inaczej.

Przykład 2. Screen . Źródło: http://www-users.mat.uni.torun.pl/~samael21/portfolio/omnie.html, z dnia 8.02.2010.
Jakiś czas temu trafiłem na tą stronę poprzez jeden z portali – wtedy część tekstów była porównywana do innego grafika.. Widzę że dalej robi swoje.
Również w tym przypadku część tekstów pochodzi od innego grafika. Odpuszczam to jedno zdanie, ale niesmak pozostaje.
Wysłałem maila z prośbą o usunięcie mojego tekstu i .. nic. Najprawdopodobniej będzie to pierwsza sprawa której nie dam rady załatwić polubownie. (…)
[edycja 11.2.2010 godz. 20.40]
Zostałem przeproszony – tekst zniknął, sprawę uważam za zakończoną.
[edycja 17.2.2010 godz. 17.55]
Wczoraj zaktualizowałem i pieczołowicie udokumentowałem teksty w moim portfolio. Zrobiłem tak, ponieważ niektórzy złodzieje tłumaczyli się, że kradli od złodziei, którzy wcześniej ukradli je z mojego portfolio.. paranoja.




#1 przez mateusz dnia 14 lutego 2011 - 11:43
Witam!
Przypadkowo odkryłem tego bloga i stwierdzam, ze założyciel owej strony..Jest kompletnym hipokrytą, o dziecinnym usposobieniu,który, nie ma nic ciekawego do zaoferowania, i nadrabia idiotycznymi skargami,że ktoś ułożył jego tekst na swojej stronie.To grafika przemawia za grafikiem, a nie jego przechwałki, i denne narcystyczne słowa!obudź się człowieku, z hu..ego snu, i zacznij tworzyć grafikę za którą ktoś cię doceni,i nie płacz nad tym ze ktoś używa twego tekstu!
#2 przez Łukasz Żółty dnia 14 lutego 2011 - 12:41
podsumowując Pana Mateusza mała dygresja:
Nie kradnijcie chłopcy i dziewczyny bo nie znacie dnia ani godziny i podobne artykuły będą dla Was mniej bolesne..