W artykule jak zwykle pomijam istniejące już definicje i przemyślenia innych. Całość opieram na swoim doświadczeniu. Odpuszczam źródła naukowe, ponieważ artykuł przedstawia zagadnienia praktyczne. W paru zdaniach postaram się wytłumaczyć zjawisko rozpiętości cenowej projektu logo.
1. Co to jest logo
Logo jest to znak, którym wskazuje na daną osobę, firmę, stronę internetową czyli wskazuje na temat . Jako „temat” w dalszej część artykułu będę miał na myśli wymienione wcześniej punkty. Generalnie logo można traktować jako wizualny odnośnik do konkretnego tematu. Im lepsze logo – tym atrakcyjniejszy temat na który wskazuje. Z drugiej strony jeżeli temat jest niesamowity to nawet kiepskie logo staje się atrakcyjne. Przykład – gdyby McDonald’s zmienił swoje logo na zupełnie inne (kiepskie ale poprawne), zakładam, że nic nie straci, wręcz przeciwnie nada brzydkiemu znakowi prestiżu, kreując tym samym nową modę.
2. Składowe ceny logo
- Pomysł – 50% ceny projektu. Dlatego między innymi nie realizuję tzw. darmowych projektów próbnych. Uważam, że jeżeli ktoś ma wiedzę, doświadczenie i potrafi biegle posługiwać się programami graficznymi to 50% trudności stanowi pomysł – co ma zrobić, żeby było to dobre.
- Czas potrzebny na realizację projektu – 50% ceny. Jeżeli logo ma być dobre, uważam, że trzeba poświęcić projektowi odpowiednią ilość czasu. Składowe wypełniające czas jego tworzenia opisuje w pkt. 3.
- Wiedza, doświadczenie, umiejętności i gust – nie wliczam do wyceny. Te cechy wpływają na ostateczny przedział cenowy.
- Oprogramowanie, sprzęt, prąd itp. – nie wliczam do wyceny, jedynie zaznaczam, że to kosztuje.
3. Czas potrzebny na realizację projektu
Główne etapy procesu powstawania logo:
- Analiza danego rynku pod kątem tematu,
- pomysły,
- dobór lub kreacja typografii (czcionki, fonty),
- dobór kolorów,
- badanie wpływu na odbiorców (nie rodzinę i znajomych, bo dla nich wszystko jest ładne),
- surowa ocena projektów przez siebie samego po przerwie od tematu,
- przedstawienie pomysłów klientowi.
Jak można to wszystko zrobić w 3 godziny za 30zł ? W tym miejscu pragnę zauważyć, że drobne uwagi klientów nie zmieniające istoty logo są racjonalne bo dają klientowi poczucie zadowolenia jeżeli coś w projekcie mu się nie podoba. Czasem są to poprawki, które szpecą projekt. Zawsze rozmawiam i tłumaczę jeżeli uważam, że poprawka jest zła. Klient płaci, więc ostateczny wygląd i tak zależy od niego. Czasem też jest tak, że po przedstawieniu projektu klient sobie przypomina coś, czego zapomniał dodać na początku. Temu służą drobne poprawki. Natomiast, jeżeli klient zaczyna wymyślać, żeby z koła zrobić kwadrat, następnie zaokrąglić mu rogi to będzie je zaokrąglał dotąd aż z powrotem powstanie koło. W 99% przypadkach tak jest. Przeprowadziłem obserwacje poprawek klientów i moje wnioski są jednoznaczne.
Każdego klienta traktuje z szacunkiem. Zawsze podpowiadam co jest dobre a co złe. W cenie mojego logo jest przemyślane rozwiązanie, nie wymagające zmian koncepcji. Wszystko ma swój sens i uzasadnieni. Brak kropki lub jej użycie jest poparte moim gustem czyli wiedzą, doświadczeniem i percepcją. Kiedyś możecie Państwo zyskać darmową reklamę, gdy zobaczycie swoje logo jako wzór do naśladowania w serwisie dizajnerskim – przykład jednego z moich projektów, który został dostrzeżony. Zapraszam do oglądnięcia przykładów logo w moim portfolio. Dodam jeszcze, że po przekazaniu Państwu projektu jestem zawsze do dyspozycji jeżeli trzeba go zmienić na inny format lub nie możecie sobie z czymś poradzić. Ponadto gwarantuję monitoring rynku pod kontem kradzieży projektów. Jeżeli wytaczam sprawę złodziejowi, który ukradnie Państwa logo, zawsze jesteście informowani. Przeważnie zadośćuczynienie sprawcy przewyższa koszt zrobienia projektu.
Z grafikami, którzy biorą 30zł za projekt jest jak z uczącymi się dentystami. Ktoś musi być pierwszym klientem. To tyle jeśli chodzi o dentystów. Jeżeli nie mogą zdobyć klienta jakością to próbują ceną. Proszę Państwa – koszt poprawy istniejącego logo jest u mnie taki sam jak kreacja nowego. Dla Was natomiast będzie wiązał się z wymianą banerów, szyldów, poprawek na stronach internetowych itp. Sugeruję traktować cenę jako zło konieczne. Nie szukać najtańszych rozwiązań. Proszę oglądać portfolia grafików, patrząc na poprawność realizacji i pamiętając, że o końcowym wyglądzie decyduje klient. Podstawowe kryteria poprawności logo, które sami Państwo bez specjalnej wiedzy możecie ocenić to:
- prostota
- funkcjonalność
- skalowalność
Oczywiście od każdej reguły są odstępstwa, ale te 3 kryteria powinny być spełnione w 90% tematów. To tyle definicji, tez i hipotez bo artykuł ma być praktyczny. Przedstawiona wiedza powinna choć trochę pomóc Państwu zrozumieć cenę logo.
#1 przez anonimowiec dnia 22 lipca 2011 - 08:31
Dzień dobry Panu.
Przeczytałem z uwagą powyższy artykuł i trudno mi się nie zgodzić z postawionymi tezami.
Tak się zastanawiam jednak nad inną kwestią związaną z ceną projektu graficznego. Otóż jest ona TABU. Nie wiem z czego to wynika, ale widzę, że prawie żaden grafik nie podaje cen na stronie, nawet ramowych, nawet tzw. „widełek”.
Czy obowiązuje tu zasada, że jeśli przyjdzie „dentysta zza rogu” to otrzyma logo z 500 zł, a jeśli będzie chciał zmienić logo duży kontachent (S.A., Copmany itp.) to za tą samą usługę otrzyma rachunek opiewający na 20 tys. zł?
Pan również „wycenia indywidualnie” itp.
Ja rozumiem – kreacja folderu, pełen kolor, 50 stron, od 50 do 300 fotografii do szparowania, tekst w dwóch językach… tak to wymaga indywidualnej wyceny, ale już kreacja logo? Nie można napisać, że cena logo to np. 500 zł – jedna propozycja, 1000 zł – trzy propozycje, 5000 zł – dwadzieścia propozycji + np. 1000-2000 zł za księgę znaku? Klient ucieknie? Konkurencja podpatrzy? Ktoś wyśmieje portfolio („rany, takie kicze i takie ceny”) albo uzna grafika za taniego, byle jakiego („nie ceni się”, „psuje rynek”)?
Do napisania tego tekstu skłoniła mnie analiza kilku ogłoszeń na infopraca.pl – tam też WYNAGRODZENIE jest TABU. Ogłoszeniodawcy piszą nieraz i dwie strony maszynopisu szczegółowych wymagań, życzeń i zachcianek, a co do wynagrodzenia to zbywają je krótkim „godne”, „adekwatne do umiejętności”, albo dają widełki rzędu 1500-5000 zł (skoro tak dokładnie opisali stanowisko pracy i wymagania to nie wiedzą ile chcą za to zapłacić? a może obowiązuje zasada „jak grafik powie 2000 to ok, przystaniemy na to, po co proponować od razu 5 jak może weźmie mniej). Swoją drogą chciałbym spotkać się z potencjalnym pracodawcą piszącym bzdety o „wynagrodzeniu adekwatnym do umiejętności” i powiedzieć mu na początek 10 tys zł netto/miesięcznie – bo na tyle wyceniam soje umiejętności (znam perfekcyjnie pakiet DesignPremium + Corel, mam 10 lat doświadczenia w zawodzie, przygotuję zarówno animację, stronę www, złożę folder, gazetę itp). Ale nie, pewnie nie przejdzie (na szczęście nie szukam pracy) bo będą chcieli jak to śmiesznie nieraz opisują „grafika” z umiejętnościami z zakresu: grafika webowa, poligrafia i dtp, strony www, animacje, filmy, 2d, 3d, css, html, js, c++, php, perfekcyjna znajomość ze 3 systemów sklepowych, z 5 cms’ów, obsługę plotera (druk, cięcie), lasera, sita, tamponu, falcerki – słowem grafiko-programisto-drukarza za 1500 zł brutto.
Tak więc cena i wynagrodzenie są TABU. Jesteśmy dziwni….
#2 przez WNCREATION dnia 5 sierpnia 2011 - 13:26
1. Nie zgodzę się z tym, że 50% pełnej kwoty stanowi koncepcja, a drugie 50% czas na wykonanie projektu. Należy pamiętać, że koncepcja stanowi 80 jak nie 90% ceny.
#3 przez Morys dnia 11 sierpnia 2011 - 18:07
Zgadzam się w pełni z użytkownikiem: WNCREATION
To oczywiste, że grafik kreatywny powinien w 90% cenić pomysł, a w 10 wykonanie.
Nie oszukujmy się – przygotowanie logo od strony technicznej to dla profesjonalnego grafika „pikuś”. To oczywiste, że przygotowuje on poprawnie wersję wektorową, że dobierze profesjonalnie kolory ze wzornika PANTONE (papierowego – oficjalnego, a nie sugerując się monitorem), przygotuje rozbarwienie CMYK, określi kolory RGB i zapisze poprawnie w AI, EPS, CDR itp. W zasadzie każdy „detepowiec” potrafi to zrobić poprawnie technicznie i nie jest to żaden „wyczyn” . Cały czas mam namyśli profesjonalistę, nie amatora czy kogoś aspirującego do miana profesjonalisty.
To trochę tak jak z wypracowaniem z polskiego – poprawić błędy ortograficzne może zdolna koleżanka (za 2 piwa), student (za 50 zł), polonista-dorobkiewicz (za 100 zł) lub znany z telewizji profesor za parę stów (oczywiście w praktyce pewnie by się tego nie podjął). Tak samo grafik z dużym doświadczeniem i obszernym portfolio powie 10 tys. za logo (choć technicznie wykona to samo co „młody” za stówkę). W zależności od tego kto projektuje i jakie ma portfolio tak „kasuje”. No i 90% to jednak pomysł.
#4 przez Janek dnia 6 lutego 2012 - 22:37
Jaka jest różnica pomiędzy ofertą grafika komputerowego, a po prostu – grafika, absolwenta Akademii Sztuk Pięknych? Bo chyba jest?