Pizzeria chce darmowe projekty próbne


mwn2

Muchy w nosie

Dzisiaj dostałem kolejnego maila z cyklu darmowe projekty próbne z jednej ze stołecznych pizzerii. Poniżej wklejam oryginalne wiadomości w prawdzie trochę pocięte (…) żeby nie zdradzać planów marketingowych firmy i nikogo nie urazić. Artykuł w żadnym wypadku nie jest napisany po to żeby piętnować zachowanie klienta, bo nie w tym rzecz. Problemem są agencje reklamowe, które nie szanują „siebie”, a raczej osoby decyzyjne które nimi zarządzają. Psują rynek pozwalając klientom traktować się i swoją prace pogardliwie. Jeden idiota desperat zaczął, następni podchwycili i tak już będzie. Takie agencje działają przeważnie anonimowo, nie pokazują swoich projektów, z nazwą nie utożsamia się nazwisko konkretnej osoby. Darmowe projekty przeważnie wykonywane są przez osoby, które często nie mają zleceń.

Dosyć smętów mail od klienta:

Witam,
poszukujemy zewnętrznego grafika przygotowującego dla nas projekty ulotek reklamowych.
Jeśli jest Pan zainteresowany, bardzo proszę o przygotowanie ulotki na lato (na podstawie dotychczasowych projektów z załącznika).
Tematem przewodnim mają być (…). Proszę o podanie kosztów projektu. (…).
Uwaga!  dla jasności – jest to konkurs i nie daję gwarancji, że Pana projekt zostanie wybrany. Szukamy kogoś na stałe do współpracy dlatego zbieramy różne projekty i dokonamy wyboru, także Państwo podejmują ryzyko, czy włożona praca się opłaci. Stała współpraca to  (…)
Jednocześnie robimy konkurs na pudełko do pizzy mrożonej. Jeśli również jest Pan zainteresowany to czekamy na propozycje. (…)

Odpowiadam w swoim stylu i dostaje ripostę:

(…) Nie szukam desperatów, ale ludzi którym zależy na zleceniu. W dzisiejszych czasach większość firm walczy o klienta wszelkimi sposobami, więc nie uważam, że zrobienie jednego przykładowego projektu jest przesadnym oczekiwaniem z mojej strony. Tym bardziej, że tak jak wspomniałam, szukamy kogoś do stałej współpracy, a jak na razie perspektywa przyszłych zysków przekonała większość agencji, do których wysłałam zapytanie.
Życzę wielu klientów z takim podejściem do sprzedaży własnych usług, (…)

Komentarz do sytuacji dla odmiany w punktach:

  1. Agencje reklamowe  – „nie tędy droga, nie idźcie tą drogą!” (dot. „perspektywa przyszłych zysków przekonała większość agencji, do których wysłałam zapytanie.”)
  2. Nie chcę takich klientów. Nie chce klientów którzy nie szanują pracy innych i nie płacą.  (dot. „Życzę wielu klientów z takim podejściem do sprzedaży własnych usług„)
  3. Nie sprzedaje swoich usług. Firmy same zgłaszają się do mnie, 90% pochodzi z polecenia.
  4. Do osób które decydują się na współprace na takich warunkach – nie szanujecie samych siebie więc nie oczekujcie, że w przyszłości ktokolwiek będzie szanować Was i Waszą pracę.
  5. Nie rozumiem więc chciałbym zrozumieć punkt widzenia osób pracujących za darmo.
  6. Klient jak klient. Co z tego, że pisze co by chciał – wolno mu. Fajnie, że był łaskaw napisać komentarz do zapytania, że to konkurs. Niektórzy potrafią przez tydzień wiercić dziurę w brzuchu, żeby oznajmić na koniec, że zapłacą jak im się spodoba. Także w tym miejscu szacunek.

,

  1. Brak komentarzy, jeszcze.
(nie będzie widoczne)