Archiwum dla kategorii Pytania i odpowiedzi
Grafik artysta czy rzemieślnik
Napisany przez Łukasz Żółty w Pytania i odpowiedzi dnia 27 maja 2010
Artysta wykonuje dzieło w oparciu o swoją koncepcję nie licząc się ze zdaniem i uwagami innych. Rzemieślnik tworzy dzieło w oparciu o konkretne wytyczne. Obydwoje nadają pracy charakter.
Osobiście nie uważam się za artystę, ale wiem że niektórzy graficy mają o sobie takie mniemanie. Oczywiście chciałbym nie musieć wysłuchiwać uwag klientów, zwłaszcza kiedy są nietrafione. Jeszcze długa drogą przede mną zanim to nastąpi. Niestety tak to już jest, że płacący chce mieć wszystko jak mu się podoba. Niektórzy nieświadomie na tym tracą.
Jestem przyzwyczajony do rozmów z trudnymi, wymagającymi i niegrzecznymi klientami jednak zawsze wymagam szacunku. Pieniądze nie są dla mnie najważniejsze zwłaszcza gdy mam stałych klientów i mogę sobie pozwolić na selekcję, nie mniej jednak odrzucam tylko najmądrzejszych na świecie. Artysta nie zrobi niczego co jest sprzeczne z jego dobrym smakiem tylko poto by dostać pieniądze. Rzemieślnik może przytaknąć klientowi, ba, nawet zrobić z siebie sługusa jeżeli najważniejsze są dla niego pieniądze, ale zrobi tym krzywdę klientowi. Osobiście zawsze podejmuje dialog w celu wytłumaczenia, że projekt ma na siebie zarobić i powinien podobać się większości. Niektórzy w ogóle nie zwracają na to uwagi – w sumie skąd mają wiedzieć co się podoba innym. Grafik to wie. Ja wiem.
Nie toleruję nieuzasadnionych brakiem wiedzy i doświadczenia ocen klientów amatorów np. „projekt to żenada”. Przyznam szczerze nie interesuje mnie ocena laika, nigdy o nią nie proszę, nie mam ochoty jej wysłuchiwać. To tak jak bym ja oceniał czy dentysta wstawił mi dobrze plombę. Nie znam się – to nie oceniam. Można wyrazić swoje uwagi, ale powtórzę jeszcze raz nie oceniać. Miałem kilku takich klientów – wszyscy w prawdzie otrzymali to czego oczekiwali, nie mniej jednak moja współpraca z nimi dobiegła końca. Długo zastanawiałem się czy dla przykładu nie wstawić projektu, który zaproponowałem i finalnej wersji z uwagami klienta, nie mniej jednak nie zrobię tego bo artykuł zejdzie na niewłaściwy temat. Kiedyś wrócę do zagadnienia jak ktoś podniesie mi ciśnienie. Najbardziej w tym wszystkim smuci mnie fakt, że czasami muszę sygnować dziadostwo swoim nazwiskiem. Oczywiście jest to tylko marny odsetek klientów dla których trzeba zrobić chałturę i nie ma możliwości przy tym być artystą. Istnieją projekty, których nie sposób nazwać dziełem. Ulotki kremu grzybiczego, opakowania na pomidory, strony erotyczne. Ktoś to musi zrobić – grafik komputerowy. Trzeba wykonać projekt bo jest potrzebny, zacisnąć zęby (zwłaszcza jak się robi setną ulotkę o pożyczkach), odebrać pieniążki i się cieszyć. Nie ma się czym chwalić ale za coś trzeba żyć.
Zauważyłem też pewne zjawisko – osoby nazywające się grafikami, które raczkują, nie mają zielonego pojęcia i wiedzy o grafice wypuszczają żałosne prace i uzasadniają je tym, że klient tak chciał. Jest to w sumie samoobrona z ich strony, ale nie dla ludzi z branży. Coraz częściej spotykam takie sytuacje – zwłaszcza gdy poprawiam po kimś projekt i kontaktuje się z tfurcą przez f.
Wydaje mi się, że szczytem osiągnięć grafika jest renoma pozwalająca stać się artystą, czyli moment w (nazwę to) karierze, w którym klient na samo nazwisko będzie wiedział, że dostanie dobry projekt, nie zgłosi uwag i w drugą stronę możliwość pozwolenia sobie na nie wykonanie nawet najdrobniejszych poprawek. Widzę po sobie, że cały czas się uczę, zdobywam nowe doświadczenia. Im dłużej zajmuję się grafiką tym mniej rzeczy mnie zaskakuje, na niektóre patrze pod innym kontem. Cały czas chyba jak większość grafików balansuje między określeniem artysta- rzemieślnik. Ja chciałbym być artystą nie mniej jednak klienci sprowadzają mnie do miana rzemieślnika.
Zaplecze pracy grafika komputerowego
Napisany przez Łukasz Żółty w Pytania i odpowiedzi dnia 21 kwietnia 2010
Wydawać by się mogło, że praca grafika komputerowego polega jedynie na realizacji projektów graficznych. W rzeczywistości do profesjonalnego działania potrzebne jest rozbudowane zaplecze złożone z partnerów biznesowych – firm czyli ludzi, odpowiednich środków, siły, samozaparcia itp. Artykuł poświęcam właśnie ludziom, bez których nie mógłbym skupiać się na najważniejszej dla mnie rzeczy, którą jest grafika. W tym miejscu zaznaczam, że za partnera biznesowego uważam ludzi, z którymi współpracuję nie tylko na stopie zawodowej dlatego niechciałbym, aby firmy z którymi współpracuję na codzień poczuły się urażone.
Kancelaria Prawna Anna Para - pomoc w sporządzaniu opinii prawnych, udział w negocjacjach i działaniach przed sądowych i „innych” bez których sam bym sobie nie dał rady i właściwie nie mógłbym spokojnie pracować. Być może niektórym kancelaria prawna kojarzy się jedynie z sądami i niemiłymi sprawami – w rzeczywistości jednak to normalna firma, w której można uzyskać pomoc. Ponieważ działam na agresywnym rynku oraz wychodzę z założenia, że jak ktoś jest od wszystkiego to jest do niczego – zlecam rzeczy na których się nie znam profesjonalistom. Polecam.
Przedsiębiorstwo Ochrony Mienia „Security Office” Sp. z o.o. - monitoring, systemy alarmowe i przede wszystkim ochrona. Niestety wszystkiego nie da się załatwić pisemnie. Czasami potrzebne jest wsparcie fizyczne oraz dodatkowa para oczu. Jestem zwolennikiem „dmuchania na zimne”. Prościej jest zabezpieczać niż ratować. Polecam.
Spółka ART Form s.c. – m.in. meble firmowe i zabudowy. Meble produkcji najwyższej jakości – klasa dla wybrednych klientów. Art Form realizuje indywidualne projekty rezygnując z seryjnej produkcji. Wybór indywidualnych rozwiązań to jest to, co lubię najbardziej. Co firma ART Form może mieć wspólnego z pracą grafika – otóż dużo. Po prostu co jakiś czas potrzebuję mebli. Polecam.
W prawym menu na blogu znajdują się adresy stron w.w. firm. Za wszystkie firmy ręczę, jeszcze raz polecam i dziękuje właścicielom za współpracę.
Różnice między animacją flash a gif
Napisany przez Łukasz Żółty w Pytania i odpowiedzi dnia 21 lutego 2010
Pokrótce przedstawię praktyczne różnice między 2-ma najczęściej stosowanymi formatami plików graficznych w animowanych banerach reklamowych na stronach www. Odpuszczam definicję, ponieważ zakładam, że graficy je znają, natomiast klientów to nie interesuje. Z technicznego punktu widzenia obydwa formaty można umieszczać na stronach internetowych. Obydwa formaty umożliwiają stworzenie animacji dowolnego obiektu lub grupy obiektów. Obiektem może być np. tekst, rysunek, zdjęcie, cień itp.
Pierwsza różnica polega na tym, że gifa można dodać na większości forach internetowych oraz stronach z możliwością wstawiania zdjęć (co istotne z poziomu zwykłego użytkownika). Animację flash (na większości stron) musi dodać administrator. Jeżeli więc ktoś sam chce umieszczać ruchomy baner na stronach do tego stworzonych powinien wybrać gifa.
Niestety format gif nie dorównuje możliwościom animacji flash. Nadaje się on do prostych animacji tekstu, podstawowych efektów prezentacji kolejnych slajdów, nieskomplikowanych grafik. Zdjęcia i cienie w gifie wyglądają źle. Na przykładzie zdjęcia poniżej widać stratną kompresję zdjęcia, która występuje w gifie. Animowanie takiego zdjęcia – np. zmiana przeźroczystości będzie wyglądać amatorsko.
We flashu to samo zdjęcie będzie kompresowane jak zwykły jpg. Niestety czasem nie ma możliwości użycia formatu flash. Używając wtedy formatu gif - dobrze jest unikać zdjęć. Prezentowane zdjęcie jest wybrane przypadkowo, jako pierwsze z brzegu. I tak obraz po kompresji jest akceptowalny i rozpoznawalny. Są jednak takie zdjęcia , których nie da się rozpoznać po przekształceniu w gifa.
We fleshu możliwa jest skomplikowana animacja wszystkiego. Generalnie można zrobić wszystko. Można, nie znaczy „trzeba”. Należy pamiętać, że najważniejszy jest czytelny, łatwo przyswajalny przekaz. Często najskuteczniejsza okazuje się prostota.
Największym minusem flasha jest fakt, że niektórzy użytkownicy mają zainstalowane w przeglądarkach blokady reklam flaszowych oraz tacy, którzy nie mają w ogóle zainstalowanego dodatku do wyświetlania flasha. Istnieją sposoby radzenia sobie z takimi użytkownikami, ale do tego potrzebna jest wiedza lub dodatkowe środki.
Podsumowanie – animacja flash jest ładniejsza, droższa ale jednocześnie nie praktyczna. Gif ogranicza jakość zdjęć, płynność animacji, więcej „waży”, ale jest tańszy od flasha, łatwiejszy w obsłudze przez zwykłego użytkownika i praktyczniejszy. Powiem szczerze, że bardzo często klienci nie wiedzą co będzie dla nich lepsze. Nie zawsze większy budżet wydany na animowany baner okazuje się być skuteczniejszym. Służę radą w zakresie praktycznemu zastosowaniu grafiki użytkowej.
Cena logo
Napisany przez Łukasz Żółty w Pytania i odpowiedzi dnia 15 lutego 2010
W artykule jak zwykle pomijam istniejące już definicje i przemyślenia innych. Całość opieram na swoim doświadczeniu. Odpuszczam źródła naukowe, ponieważ artykuł przedstawia zagadnienia praktyczne. W paru zdaniach postaram się wytłumaczyć zjawisko rozpiętości cenowej projektu logo.
1. Co to jest logo
Logo jest to znak, którym wskazuje na daną osobę, firmę, stronę internetową czyli wskazuje na temat . Jako „temat” w dalszej część artykułu będę miał na myśli wymienione wcześniej punkty. Generalnie logo można traktować jako wizualny odnośnik do konkretnego tematu. Im lepsze logo – tym atrakcyjniejszy temat na który wskazuje. Z drugiej strony jeżeli temat jest niesamowity to nawet kiepskie logo staje się atrakcyjne. Przykład – gdyby McDonald’s zmienił swoje logo na zupełnie inne (kiepskie ale poprawne), zakładam, że nic nie straci, wręcz przeciwnie nada brzydkiemu znakowi prestiżu, kreując tym samym nową modę.
2. Składowe ceny logo
- Pomysł – 50% ceny projektu. Dlatego między innymi nie realizuję tzw. darmowych projektów próbnych. Uważam, że jeżeli ktoś ma wiedzę, doświadczenie i potrafi biegle posługiwać się programami graficznymi to 50% trudności stanowi pomysł – co ma zrobić, żeby było to dobre.
- Czas potrzebny na realizację projektu – 50% ceny. Jeżeli logo ma być dobre, uważam, że trzeba poświęcić projektowi odpowiednią ilość czasu. Składowe wypełniające czas jego tworzenia opisuje w pkt. 3.
- Wiedza, doświadczenie, umiejętności i gust – nie wliczam do wyceny. Te cechy wpływają na ostateczny przedział cenowy.
- Oprogramowanie, sprzęt, prąd itp. – nie wliczam do wyceny, jedynie zaznaczam, że to kosztuje.
3. Czas potrzebny na realizację projektu
Główne etapy procesu powstawania logo:
- Analiza danego rynku pod kątem tematu,
- pomysły,
- dobór lub kreacja typografii (czcionki, fonty),
- dobór kolorów,
- badanie wpływu na odbiorców (nie rodzinę i znajomych, bo dla nich wszystko jest ładne),
- surowa ocena projektów przez siebie samego po przerwie od tematu,
- przedstawienie pomysłów klientowi.
Jak można to wszystko zrobić w 3 godziny za 30zł ? W tym miejscu pragnę zauważyć, że drobne uwagi klientów nie zmieniające istoty logo są racjonalne bo dają klientowi poczucie zadowolenia jeżeli coś w projekcie mu się nie podoba. Czasem są to poprawki, które szpecą projekt. Zawsze rozmawiam i tłumaczę jeżeli uważam, że poprawka jest zła. Klient płaci, więc ostateczny wygląd i tak zależy od niego. Czasem też jest tak, że po przedstawieniu projektu klient sobie przypomina coś, czego zapomniał dodać na początku. Temu służą drobne poprawki. Natomiast, jeżeli klient zaczyna wymyślać, żeby z koła zrobić kwadrat, następnie zaokrąglić mu rogi to będzie je zaokrąglał dotąd aż z powrotem powstanie koło. W 99% przypadkach tak jest. Przeprowadziłem obserwacje poprawek klientów i moje wnioski są jednoznaczne.
Każdego klienta traktuje z szacunkiem. Zawsze podpowiadam co jest dobre a co złe. W cenie mojego logo jest przemyślane rozwiązanie, nie wymagające zmian koncepcji. Wszystko ma swój sens i uzasadnieni. Brak kropki lub jej użycie jest poparte moim gustem czyli wiedzą, doświadczeniem i percepcją. Kiedyś możecie Państwo zyskać darmową reklamę, gdy zobaczycie swoje logo jako wzór do naśladowania w serwisie dizajnerskim – przykład jednego z moich projektów, który został dostrzeżony. Zapraszam do oglądnięcia przykładów logo w moim portfolio. Dodam jeszcze, że po przekazaniu Państwu projektu jestem zawsze do dyspozycji jeżeli trzeba go zmienić na inny format lub nie możecie sobie z czymś poradzić. Ponadto gwarantuję monitoring rynku pod kontem kradzieży projektów. Jeżeli wytaczam sprawę złodziejowi, który ukradnie Państwa logo, zawsze jesteście informowani. Przeważnie zadośćuczynienie sprawcy przewyższa koszt zrobienia projektu.
Z grafikami, którzy biorą 30zł za projekt jest jak z uczącymi się dentystami. Ktoś musi być pierwszym klientem. To tyle jeśli chodzi o dentystów. Jeżeli nie mogą zdobyć klienta jakością to próbują ceną. Proszę Państwa – koszt poprawy istniejącego logo jest u mnie taki sam jak kreacja nowego. Dla Was natomiast będzie wiązał się z wymianą banerów, szyldów, poprawek na stronach internetowych itp. Sugeruję traktować cenę jako zło konieczne. Nie szukać najtańszych rozwiązań. Proszę oglądać portfolia grafików, patrząc na poprawność realizacji i pamiętając, że o końcowym wyglądzie decyduje klient. Podstawowe kryteria poprawności logo, które sami Państwo bez specjalnej wiedzy możecie ocenić to:
- prostota
- funkcjonalność
- skalowalność
Oczywiście od każdej reguły są odstępstwa, ale te 3 kryteria powinny być spełnione w 90% tematów. To tyle definicji, tez i hipotez bo artykuł ma być praktyczny. Przedstawiona wiedza powinna choć trochę pomóc Państwu zrozumieć cenę logo.


