Wpisy oznaczone tagiem plagiat
Bez komentarza cz.4
Napisany przez Łukasz Żółty w Muchy w nosie dnia 9 marca 2011
PRZYPADEK 1
Komentarz od właścicielki strony:
Witam. Bardzo mi przykro, że tak się stało. Poprosiłam kogoś, by napisał tekst za mnie, jednak jak widać, nie był wystarczająco kreatywny, tak jak przypuszczałam. Postaram się to jak najszybciej poprawić. Pozdrawiam.
PRZYPADEK 2
Komentarz od właściciela strony:
Oczywiście wszystko zostanie usunięte do jutra (…) Nie chcę problemów więc usunę wszystko. Chciałbym również bardzo serdecznie przeprosić za całe wydarzenie. Dodatkowo wyśle w ciągu najbliższych kliku dni przeprosiny na piśmie.
PRZYPADEK 3
Komentarz od właściciela strony:
Przepraszam, ale nie wiedziałem o tym, że teksty pochodzą z Pana strony. Dziękuję za poinformowanie mnie o tym i jednocześnie całą stronę już usunąłem z serwera. (…) Stronę poprawiłem i plagiat został usunięty. (…) przepraszam za to co się stało. Błąd wynikał braku wiedzy. Jeżeli zauważyłby Pan jeszcze jakieś tym podobne błędy na mojej stronie, to proszę mi to zgłosić a natychmiast je usunę aczkolwiek nie powinno już nic takiego na niej być.
PRZYPADEK 4
O tym, że kradzieże tekstów zdarzają się notorycznie każdy wie. Do tej pory mój tekst był umieszczany na stronach (nazwę to) docelowych. Pewien Pan wpadł na pomysł umieszczania cudzego tekstu w katalogach z linkiem do swojej strony. Na wstępie podziękowanie dla administratora serwisu GrabText.org za pomoc i podejście do tematu.

Źródło: Screen ze strony http://www.grabtext.org/news/grafika_komputerowa_w_reklamie/2048.html, z dnia 13.12.2010
Komentarz od właściciela strony do której prowadził link z katalogu:
Witam,
Dostałem dziś informację od administratora serwisu grabtext z prośbą o wyjaśnienie z Panem autorstwa tekstu. Od razu się domyśliłem o co chodzi. Tak więc, mój błąd, ponieważ uwierzyłem w „atrakcyjną” ofertę pisania tekstów. Teraz już wiem, że to było kłamstwo.(…) Szczerze pana przepraszam za moją naiwność. Artykuł ten natychmiast skasowałem z serwisu GrabText.org. Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam.
Właściciel strony poprosił mnie o możliwość samodzielnego załatwienia sprawy ze złodziejem, na co się zgodziłem.
PRZYPADEK 5
Komentarz od właściciela strony
(…) Chce najmocniej Pana przeprosić za treści skopiowane z Pana strony. odpowiada za to mój znajomy który obiecał mi coś ‘skleić’. Jeszcze raz przepraszam..
Bez komentarza cz.3
Napisany przez Łukasz Żółty w Muchy w nosie dnia 20 lipca 2010
PRZYPADEK 1
100% prezentowanej treści na stronie pochodzi z mojego portfolio.
Komentarz od właściciela strony:
Szkoda mi czasu na ciebie. To był twój ostatni e-mail, który przeczytałem. I nie zawracać mi głowy !
PRZYPADEK 2
Nie wiem który z Panów kim się inspirował, na pewno obydwie strony zawierają mój tekst .
Komentarz od właściciela strony:
Przepraszam to miało być tylko jednorazowy pokaz i po prostu o tym zapomniałem, więc już usuwam i naturalnie przepraszam. Treść została usunięta jeszcze raz przepraszam
PRZYPADEK 3
Autorka prosiła publicznie na forum branżowym o ocenę „swojej” strony, ale po moim pytaniu czy długo wymyślała tekst – zniknęła.
PRZYPADEK 4
Podwójne a może poczwórne fiku miku.. Najpierw mój tekst:
Teraz tekst skopiowany z Artykułu Pana Grzegorza R. pt. „Przygoda z webdesignem”. Artykuł jest opublikowany w kilku miejscach, łatwo można go znaleźć.
Komentarz od właściciela strony:
Moja strona została całkowicie usunięta do czasu poprawienia tekstów. Najmocniej Pana przepraszam. (…) Wiadomo, że każdy musi bronić swojej własności i nikt nie chciałby aby jego praca była wykorzystywania przez innych. Jenak głupota ludzka i lenistwo sprawiają że idzie się na łatwiznę. (…)
Zapraszam również do przeczytania poprzednich niemiłych sytuacji, które miały miejsce wcześniej.
Bez komentarza cz.2
Napisany przez Łukasz Żółty w Muchy w nosie dnia 16 marca 2010
Myślałem że umieszczenie na stronie głównej informacji żeby nie kraść oraz na każdej podstronie w stopce informacji o prawach autorskich wystarczy. Myliłem się bo naiwnie wierzę w uczciwość. Tak naprawdę codziennie mógłbym coś dorzucać. Ograniczam się do jednego podsumowania w miesiącu bo kosztuje mnie to dużo nerwów. Część drugą poświęcam podstronie „cennik”.
Najpierw oryginalny screen z mojego portfolio (tekst napisany w 2007 roku, kilku krotnie już dokumentowany i modyfikowany).
Pierwszy Pan skopiował na żywca wszystko. Po mojej interwencji usunął całą stronę. Dostałem smsa o treści:
Dane zostały już usunięte jeszcze raz przepraszam!
Kolejne skopiowanie mojego tekstu. Po kontakcie z właścicielem strony – cała strona została usunięta. Opis podobno skopiowała inna osoba, która miała napisać profesjonalne teksty. Autor podejrzewał, że wszystkie teksty mogły być zapożyczone od osób trzecich więc usunął całość.
Podzielenie tekstu na kilka podstron nie załatwia sprawy. Dziwię się, że pokusa był tak nieodparta, bo reszta tekstów wydaje się być ok i moje są kompletnie zbędne. Dziwne.

Źródło: www.praca.owi.pl/ogloszenie/Dpswoadczpmu_grafik_poszukuje_zlecen_-_pracy,89163, z dnia 26.02.2010
Jeżeli artykuł czyta ktoś z podobnymi problemami proszę o informacje jak sobie radzić. Całkiem niedawno zmieniłem teksty, bo nie byłem w stanie powstrzymać plagi kradzieży.
Bez komentarza
Napisany przez Łukasz Żółty w Muchy w nosie dnia 10 lutego 2010
Dzisiaj coś we mnie pękło. Ciężko opisać to co czuje kiedy widzę jak moje teksty i projekty są bezczelnie kradzione z portfolio i publikowane na innych stronach. Już od jakiegoś czasu dostaję informacje od „życzliwych” osób, o tym zjawisku. Do dzisiaj część ignorowałem, część załatwiałem polubownie. Nie rozumiem jaki jest sens takiego postępowania i gdzie logika? Jeżeli ktoś chce zajmować się grafiką komputerową, to chyba jest w nim choć odrobina kreatywności, aby napisać kilka zdań o sobie. Prościej wkleić tekst o mnie w dziale „o sobie” – nie ? Lenistwo, głupota, cwaniactwo i bezczelność w jednym.
Na dzień dzisiejszy udało mi się wyeliminować chyba wszystkie kradzieże związane z projektami graficznymi (o których wiedziałem) . Jeżeli ktoś napotka w internecie moje teksty lub projekty – proszę śmiało pisać. Pod spodem zamieszczam przykłady takich zjawisk, na podstawie jednego tylko wpisy z podstrony o mnie – gdyby komuś jeszcze przeszło przez myśl postępować w ten sposób.
Na początek screen z mojego portfolio z tekstem pochodzącym z 2007 roku. Kradzieży tego tekstu było już tyle, że nie jestem w stanie, zresztą nie chce mi się ich wszystkich analizować. Zaznaczyłem na czerwono tekst, który jest nagminnie kradziony. Śmieszy mnie gdy ktoś obcina końcówkę zdania: „Owoc mojego zainteresowania grafiką, którego początki sięgają wielu lat wstecz.” No tak, ktoś dopiero zaczyna i to z wielką pompą.
Na czerwono zaznaczyłem mój tekst. Ciekawe czy żółty kolor jest przypadkowy, czy aż tak inspiruję swoją osobą. Z tym Panem kontaktowałem się telefonicznie. Zaraz po rozmowie usunął kradzione materiały. Teraz jego portfolio wygląda inaczej.

Przykład 2. Screen . Źródło: http://www-users.mat.uni.torun.pl/~samael21/portfolio/omnie.html, z dnia 8.02.2010.
Jakiś czas temu trafiłem na tą stronę poprzez jeden z portali – wtedy część tekstów była porównywana do innego grafika.. Widzę że dalej robi swoje.
Również w tym przypadku część tekstów pochodzi od innego grafika. Odpuszczam to jedno zdanie, ale niesmak pozostaje.
Wysłałem maila z prośbą o usunięcie mojego tekstu i .. nic. Najprawdopodobniej będzie to pierwsza sprawa której nie dam rady załatwić polubownie. (…)
[edycja 11.2.2010 godz. 20.40]
Zostałem przeproszony – tekst zniknął, sprawę uważam za zakończoną.
[edycja 17.2.2010 godz. 17.55]
Wczoraj zaktualizowałem i pieczołowicie udokumentowałem teksty w moim portfolio. Zrobiłem tak, ponieważ niektórzy złodzieje tłumaczyli się, że kradli od złodziei, którzy wcześniej ukradli je z mojego portfolio.. paranoja.




















